piątek, 28 sierpnia 2015

piątek, 14 sierpnia 2015

Od Edwina

-Okey, to może chodź ze mną...

Od Rose

Wzruszyłam ramionami.
- Nie wiem...

Od Edwina

-Głodny jestem, idę na stołówkę. Przynieś Ci coś?

Od Rose

Spojrzałam na niego pytająco. Tak nagle umilkł...

Od Edwina

Zamknąłem oczy i położyłem się w ciszy.

Od Rose

- Nie byłam niegrzeczna, ale i tak dostawałam razy. - oznajmiłam.

Od Edwina

Spojrzałem na nią
-Byłaś niegrzeczna? Dostałaś kiedyś?

Od Rose

- Nauczyciele karali nas za wszystko, za każdy błąd. - mruknęłam.

Od Edwina

Zaśmiałem się pod nosem.
-Mhm... Opowiadaj dalej.

Od Rose

- Nie do końca pamiętam... Ale kiedyś było tu dużo mniej osób, wszyscy chodzili jak od linijki i tak dalej... - westchnęłam.

Od Edwina

-No dobrze... Opowiedz mi coś o sobie, o tym jak kiedyś było...-Poprosiłem.

Od Rose

- Na razie nie wiem... Nie chce mi się. - odparłam.

Od Edwina

Pocałowałem ją w czoło.
-Szukamy dzisiaj czy odpuszczamy?

Od Rose

- Wole zostać z tobą, na widoku. - ścisnęłam go.

Od Edwina

Przytuliłem ją mocno do siebie.
-Zawsze możesz znikać tu.

czwartek, 13 sierpnia 2015

Od Rose

- Ja nie mam nawet gdzie zniknąć. - wymamrotałam.

Od Edwina

-Bo ja wiem? Dziewczyny często gdzieś znikają...-Zauważyłem podpierjąc głową na rękach.

Od Rose

- A niby dokąd miałabym iść? - zapytałam, prychając.

Od Edwina

-Nie, dziś jestem ciągle w pokoju. A Ty? Wybierasz się gdzieś?

Od Rose

Przytuliłam się do niego mocno.
- Masz dzisiaj zajęcia?

Od Edwina

-Mam nadzieję.-Odezwałem się cicho i pogłaskałem ją po policzku.

Od Rose

- Ty mnie nie skrzywdzisz. - oświadczyłam z pewnością w głosie.

Od Edwina

-To dobrze, nie chciałbym Cię skrzywdzić.

Od Rose

Pokręciłam głową.
- Nie, nic. Całkowicie nic.

Od Edwina

-Jak się spało? Coś Cię boli?

Od Rose

- Dobry, dobry. - mruknęłam niezrozumiale, głosem stłumionym przez kołdrę.

Od Edwina

Uśmiechnąłem się jeszcze szerzej.
-Dzień dobry Rosie...

Od Rose

Obudziłam się, czując na sobie jego wzrok.
Uchyliłam powieki, i zaraz potem schowałam głowę pod kołdrę. Był piękny jak młody bóg.... Mimo wszystko wciąż mnie zawstydzał.

Od Edwina

Obudziłem się nad ranem, obok tej wspaniałej dziewczyny i uśmiechnąłem się do siebie lekko.

Od Rose

Teraz nie było mi ani za zimno, ani za gorąco. I chyba już nigdy nie będzie...

Od Edwina

Tej nocy nie przytulałem jej, nie macałem. Dziś spałem spokojnie obok niej prawie nie zmieniając pozycji.

środa, 12 sierpnia 2015

Od Rose

Mruknęłam coś w odpowiedzi. Mnie też zmorzył sen...

Od Edwina

Zamknąłem oczy uśmiechając się jeszcze do niej.
-Słodkich snów.

Od Rose

Ułożyłam się obok niego. Szybko przykryłam się kołdrą, ukradkiem go obserwując.

Od Edwina

Położyłem się na łóżku i poklepałem miejsce obok siebie.
-Chodź skarbie

Od Rose

Nieśmiało skinęłam głową.
Chociaż, nie byłam pewna, a jakie "spać" mu chodzi....

Od Edwina

-Jak tam chcesz, idziemy spać?

Od Rose

- Wcale nie. - napuszyłam policzki. Jakoś nie wydawało mi się, bym zrobiła COKOLWIEK...

Od Edwina

-Zrobiłaś bardzo wiele...-Odparłem cicho i pogłaskałem ją lekko po policzku.

Od Rose

Ukryłam twarz na jego szyi.
- Możesz przestać to powtarzać? Przecież nic nie zrobiłam!

Od Edwina

Pocałowałem ją w czubek głowy.
- Jesteś wspaniała.

Od Rose

Wtuliłam się w niego. Nie czułam już wstydu, mogłam rozkoszować się jego obecnością....

Od Edwina

-Jeśli tak uważasz...-Podszedłem do niej i przytuliłem ją mocno.

Od Rose

- Ale... nie pamiętasz, co się wtedy ze mną dzieje, przy księżycu? - zapytałam. - To przecież... Straszne....

Od Edwina

Spojrzałem na nią.
-Podejdź do mnie...-Poprosiłem cicho.

Od Rose

Obserwowałam go. Nie chciałam jednak do niego podejść, ze względu na światło księżyca....

Od Edwina

Przeniosłem się na parapet. Moje ciało było skąpane w blasku księżyca. Wplotłem palce we włosy myśląc.

Od Rose

Zaczerwieniłam się. Nawet jego pojedynczy dotyk...

Od Edwina

Cofnąłem się, rozumiejąc, że chyba przesadziłem. Usiadłem na podłodze przy ścianie.

wtorek, 11 sierpnia 2015

Od Rose

- Pprzestań... - jęknęłam. - Znowu robisz... TO!

Od Edwina

-Dałaś mi tak wiele... Moja cudowna Rosie...-Wciąż całowałem jej cudowne ciało.

Od Rose

Zadrżałam.
- Ja przecież nic nie zrobiłam...

Od Edwina

-Jesteś cudowna Rosie...-Wymruczałem cicho. Wysunąłem się z niej i okryłem ją od pasa w dół swoją koszulą. Pocałowałem każdą z jej piersi.

Od Rose

Mocno przycisnęłam jego głowę do swojej piersi. Mój kochany....

Od Edwina

Ta noc była niezwykle upojna. Dziewczyna, którą darzyłem szczerym i mocnym uczuciem oddała mi się całkiem... Kiedy skończyłem eksplodując w niej padłem na łóżko obok jej wspaniałego ciała.

Od Rose

Mój wstyd już znikł.
Pocałowałam go mocno, dając pozwolenie.

Od Edwina

Pocałowałem ją czule w czoło.
-Mogę dalej? Mocniej?

Od Rose

- Nnie... - objęłam go mocno za szyję. - Jest dobrze...

Od Edwina

-Bboli?-Spojrzałem na nią i poruszyłem się ostrożnie.

Od Rose

Zamarłam. Spodziewałam się, no nie wiem, może bólu, ale czułam jedynie przyjemne dreszcze. Jęknęłam przeciągle.

Od Edwina

Dotknąłem jej twarzy lekko, musnąłem jej policzek, usta, brodę. Uśmiechała się do mnie obdarzając mnie dziwnym spokojem. Pozbyłem się bielizny i masując jej biust wsunąłem się w nią.

Od Rose

Nieśmiało zerknęłam na jego ciało. Było tak samo piękne, jak jego twarz. Poczułam dreszcze...

Od Edwina

~A co mi tam...?~Pomyślałem i podniosłem się. Spojrzałem jej w oczy i rozpiąłem spodnie. Zostałem w samych bokserkach patrząc na nią. Nagą i moją...

Od Rose

Nie wiedziałam, czemu przestał. Ale nie miałam odwagi zapytać...

Od Edwina

Dziwnie się poczułem Kiedy zdałem sobie sprawę, że właśnie mogę zrobić to z duchem... Zatrzymałem się.

Od Rose

Już nie kontrolowałam jęków. Miałam wrażenie, ze się spalam. Nie mogąc się powstrzymać wypchnęłam biodra do przodu.

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Od Edwina

Czułem nacisk na swoje dłonie gdy próbowała zacisnąć uda, podobało mi się to. Wciąż penetrując ją językiem zacząłem głaskać jej wewnętrzną część ud.

niedziela, 9 sierpnia 2015

Od Rose

Nie byłam w stanie powstrzymać drżenia. Bezradnie zacisnęłam dłonie na prześcieradle, starając się tłumić jęk.

Od Edwina

Jej milczenie zbiło mnie z tropu. Liczyłem choć na jakiś cichy jęk, ale ona milczała... Powoli językiem badałem teren wokół jej wejścia.

Od Rose

Nerwowo przełknęłam ślinę. Nie mogłam odpowiedzieć na to pytanie...

Od Edwina

Odciągnąłem jej bieliznę na bok i musnąłem językiem jej czułe miejsce.
-Nie podoba Ci się?

Od Rose

Jęknęłam. W tym czasie jego usta schodziły coraz niżej...
- Cco ty rrobisz?! - zapytałam, lekko spanikowana.

Od Edwina

Uznałem to za tak i położyłem ją na plecach. Powoli zacząłem ją rozbierać z koszuli, a gdy jakiś skrawek jej ciała został odkryty od razu pokrywałem go mnóstwem pocałunków.

Od Rose

Zamknęłam oczy i wtuliłam się w niego, wodząc ustami po jego skórze.

Od Edwina

Zaciągnąłem się jej zapachem i pocałowałem ją w czoło lekko. Ja byłem gotowy, starczył mi tylko jej znak.

Od Rose

Objęłam go i ukryłam twarz na jego szyi. Drżałam, ale... Chyba nie do końca ze strachu.

sobota, 8 sierpnia 2015

Od Edwina

-Nie bój się, zaufaj mi...-Odparłem biorąc ją w objęcia i unosząc ją lekko nad swoim krokiem.

Od Rose

Gwałtownie wciągnęłam powietrze. Po chwili odwróciłam głowę, zażenowana.
- Aale.... Ja jeszcze nigdy... - zamilkłam.

Od Edwina

Kiedy już leżała pode mną znów ją zachłannie pocałowałem i przeniosłem dłoń na jej biust.
-Pragnę Cię Rosie...

piątek, 7 sierpnia 2015

Od Rose

Podskoczyłam i cicho jęknęłam.
- Jja... Cciebie chyba tteż... - wyszeptałam.

Od Edwina

Pochylając się nad nią coraz bardziej przejechałem dłonią po jej nagiej nodze, a następnie zacisnąłem palce na jej pośladku.
-Kocham Cię Rosie...

Od Rose

Uwielbiałam to uczucie. Teraz mogłam mogłam to przyznać. Kochałam nacisk jego ust na moje. Kochałam jego.
Starałam się współpracować, jednak jak na razie byłam zbyt zawstydzona....

Od Edwina

Jej słowa totalnie mnie zaskoczyły. Spojrzałem na nią zdziwiony.
-Rosie...-podszedłem do niej i pocałowałem ją namiętnie.

Od Rose

- Ciebie. - powiedziałam, patrząc na niego bezradnie. I zaraz po tym zakryłam twarz rękami, zawstydzona. Właśnie dotarło do mnie, co powiedziałam...

Od Edwina

-A czego chcesz?-Zapytałem podenerwowany.

Od Rose

- Ale ja nie chce na ciebie krzyczeć. Ani cię bić. - naburmuszyłam się.

Od Edwina

Spojrzałem na nią.
-Możesz już na mnie krzyczeć za moją głupotę, zboczenie i co tam jeszcze. Proszę, krzycz, bij. Należy mi się..

Od Rose

Zagryzłam wargę.
- A ja chyba... - wymamrotałam tak chicho, że być może tego nie usłyszał. - ...Też...

Od Edwina

-No cóż... Jestem zakochanym w Tobie zboczeńcem...

Od Rose

Zaczerwieniłam się.
- A czemu miałabym uciekać? - zapytałam, nie patrząc na niego.

Od Edwina

Kiedy wszedłem do pokoju od razu zauważyłem, że Rose uśmiecha się.
-Jeszcze nie uciekałaś?-Zdziwiłem się.

Od Rose

On mnie lubi...
Mimowolnie się uśmiechnęłam.
No tak... Ja chyba też go... bardzo lubiłam...

czwartek, 6 sierpnia 2015

Od Edwina

-Ale ja to robiłem, ponieważ... Ja Cię bardzo, bardzo lubię.-Powiedziałem powoli, a potem uciekłem pod prysznic. Szkoła dużo zapłaci za wodę...

Od Rose

Zamarłam. Poczułam, że się czerwienię. Schyliłam głowę i wpatrywałam się w ziemię. Mimo wszystko.... Nie byłam zła.

Od Edwina

-To bardzo się cieszę.-Usiadłem obok niej.-Rosie muszę Ci coś powiedzieć... Bo ja... Ja Cię obmacuję przez noc!-Wykrzyknąłem i zakryłem szybko usta.

Od Rose

- Dobrze, nawet bardzo. - odwzajemniłam uśmiech. - Było mi ciepło, dzisiaj nie zmarzłam.

Od Edwina

Zamiast na lekcje poszedłem do palarni dla personelu. Usiadłem w rurach patrząc na swoje palce. Myślałem nad tym co zrobiłem wczoraj... To nie było sprawiedliwe wobec Rosie.

Po namyśle wróciłem do pokoju tak jak gdyby kończyła się ostatnia lekcja. Spojrzałem na dziewczynę i posłałem jej znikomy uśmiech.
-Jak się spało?

środa, 5 sierpnia 2015

Od Rose

Rano, gdy się obudziłam, Edwina nie było. Westchnęłam. Poszedł juz na lekcje. Widocznie długo spałam...

Od Edwina

Resztę nocy siedziałem pod pryniszem dochodząc do siebie. To było dziwne, ale przyjemne. Rano szybko wyszedłem na lekcję..

Od Rose

Temperatura zniknęła. Obróciłam się na brzuch i spałam dalej..

Od Edwina

Dziwny ogień zaczął mnie palić w pewnym miejscu. Szybko uciekłem pod prysznic..

Od Rose

Zacisnęłam dłoń na prześcieradle. Tym razem było mi gorąco, bardzo gorąco...

Od Edwina

Przeszkadzało mi jej wiercenie się więc przysiadłem na niej okrakiem. Wciąż macałem jej biust..

Od Rose

Znowu, znowu dziwne sny!
Wierciłam się, i mruczałam, mimo wszystko nie chcąc się budzić...

Od Edwina

Tak jak podejrzewałem obudziłem się w nocy. Spojrzałem na jej spokojną twarz i położyłem dłonie na jej biuście.

Od Rose

Wstydziłam się, owszem. Ale co poradzić na to, że tak szybko usnęłam...?

Od Edwina

-Tak, jasne. A oczy kleją Ci się od tak?-Położyłem się obok niej. Objąłem ją ręką i po chwili spałem.

Od Rose

Zaczerwieniłam się.
- Ale mi się wcale nie chce spać... - burknęłam, nie chcąc się przyznać. Byłam duchem, chyba nie powinnam być zmęczona... Ani nie odczuwać zimna...

Od Edwina

Zauważyłem jej zmęczenie i położyłem ją do łóżka.
-Idź spać, dobranoc...

Od Rose

W pokoju usiadłam na krześle i zrzuciłam buty. Chciało mi się spać...

Od Edwina

Spojrzałem na nią.
- Tak, pewnie.-Przykryłem ją moją marynarką i zabrałem do pokoju.

Od Rose

Ziewnęłam. Znów zaczynało mi się robić zimno.
- Możemy już wracać...?

Od Edwina

Nie umiałem skupić się na niczym. Kiedy nie patrzyła podziwiałem jej ciało zachłannie.

Od Rose

Niepewnie usiadłam. Znów zaczęło się przeglądanie. Zajęło nam to cały dzień.

Od Edwina

-No to zobaczmy co tam znajdziemy.-Odsunąłem dla niej krzesło i zabrałem od niej książkę.

wtorek, 4 sierpnia 2015

Od Rose

Byłam czerwona jak burak.
- Jakąś starą książkę... Rok się chyba zgadza.

Od Edwina

Opuszczając ją chwyciłem ją w talii i oparłem na swojej piersi. Potem powoli zjechała ze mnie na ziemię.
-No co tam masz?

Od Rose

Pisnęłam. Trochę się przestraszyłam, ale zdołałam dosięgnąć do pewnej starej książki.

Od Edwina

Właśnie w tym momencie położyłem jej dłonie na biodrach i wybiłem ją w górę.

Od Rose

Westchnęłam. Musiałam spróbować. Stanęłam na palcach, jedną ręką oparłam się o półkę, a drugą wyciągnęłam do góry.

Od Edwina

-Spróbuj...-Sprowokowałem ją.

Od Rose

Potrząsnęłam głową.
- Nie dałam rady. Za wysoko.

Od Edwina

-Niestety, teraz ich mię ruszymy. A tamtą półkę patrzyłaś?-Zapytałem wskazując górną półkę wysokieg regału.

Od Rose

- Nie, nic... Niestety. - westchnęłam. - Przeszkodził mi...

Od Edwina

Uśmiechnąłem się lekko.
-Znalazłaś coś?-Już miałem plany na noc.

Od Rose

Skinęłam głową.
- I... To nie było przyjemne. Miał twarde ręce... - wstrząsnęłam się.

Od Edwina

Usłyszałem jej krzyk i popędziłem przed siebie między regały. Widok, który zastałem zaskoczył mnie... Jakiś chłopak jak gdyby obmacywał swoją dziewczynę i Rosie. Skinąłem na Rose, aby poszła za mną.
-Poczułaś to?

Od Rose

Buszowałam w książkach. Starałam się coś znaleźć. Nagle czyjeś dłonie wylądowały na moich biodrach. Krzyknęłam zaskoczona.

Od Edwina

Lekcje dłużyły mi się, myśli wciąż zaprzątała ona. Nie potrafiłem się w ogóle na niczym skupić. Urwałem się z ostatniej lekcji, aby szybciej znaleźć się w bibliotece.

Od Rose

Skinęłam głową.
Edwin wyszedł, a ja przysiadłam na biurku. Miałam teraz sporo czasu na pomyślenie o swojej przeszłości...

Od Edwina

-Muszę iść na lekcję, spotkamy się w bibliotece, dobrze?-Posłałem jej znikomy uśmiech.