Zdziwił mnie ten głos, raczej nie ogłuchłem. Rozejrzałem się, może mówiła przez mikrofon. Nigdzie jednak nie było żadnych głośników.
-Jestem Edwin de Wett.-Przedstawiłem się uprzejmie.-A Ty? Pierwszy raz Cię tu widzę.-Zdziwiłem się widząc datę na jej symbolu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz