Gdy pieśń słowika otwiera przed tobą drzwi, których wcześniej nie widziałeś....
Podążyłam za nim. Zatrzymaliśmy się w sali obok. Przysiadłam na stole. Zaczęłam zadawać mu pytania. O datę, i o wszystko inne. Rok, który mi podał, był tak odległy od mojego... Spojrzałam na swoją dłoń. - To by znaczyło, że jestem... - urwałam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz