Nawet mówił inaczej niż ja...
- Nazywam się Rose Naichingēru. Jestem tu uczennicą... Chyba... - przyłożyłam dłoń do skroni. Jakieś wspomnienie próbowało dostać się do mojej głowy, ale nie mogło. Powodowało jedynie jakiś dziwny rodzaj bólu, taki nierealny...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz