Gdy pieśń słowika otwiera przed tobą drzwi, których wcześniej nie widziałeś....
Obudziłem się z stłumionym przekleństwem i pinezką w tyłku. Podniosłem się i spojrzałem na Rosie. Była... dziwna. -Rose?-Dotknąłem jej ramienia i poczułem zimno. Rzuciłem na nią dwie kołdry spanikowany.-Rose?!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz