Gdy pieśń słowika otwiera przed tobą drzwi, których wcześniej nie widziałeś....
Na momencik obudziłam się, ale tak tylko do połowy. Zauważyłam, że Edwina nie ma. Z cichym mruknięciem wtuliłam się w jego poduszkę i ponownie zasnęłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz