niedziela, 26 lipca 2015

Od Rose

Tak troche się obudziłam. Edwin był bardzo blisko mnie...
Moje własne, ciepłe słoneczko, pomyślałam z uśmiechem i jakoś tak dziwnym trafem moja dłoń znalazła się pod jego koszulą.
Nie przeszkadzało mi to, spałam dalej...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz