sobota, 11 lipca 2015

Od Rose

Biegłam do starej części szkoły, tam gdzie był kiedyś mój pokój, w najdalszym krańcu budynku, teraz zabitym deskami. Chwyciłam za zmurszałe drewno i je oderwałam, wpadając do pokoju. Tam padłam na kolana.

Po jakimś czasie usłyszałam ciche wołanie, które powtarzało moje imię w pieszczotliwej formie.
- Rosie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz