Gdy pieśń słowika otwiera przed tobą drzwi, których wcześniej nie widziałeś....
Zamarłam. Czy on właśnie...? Edwin nie dał mi czasu na myślenie. Powtórzył to... I jeszcze raz... I coraz mocniej... Bezwiednie wczepiłam się w jego koszulę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz