sobota, 4 lipca 2015

Od Edwina

Zamilkłem i przyspieszyłem kroku teraz to na stówę mają mnie za wariata... Wpadłem do swojego pokoju i rzuciłem się na łóżko. Byłem jedynym, który siedział w internacie. Spojrzałem na dziewczynę.
-Rozgość się.-Burknąłem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz